niedziela, 1 lipca 2012

Kibicowałam Włochom bo mają wspaniała kuchnię..


Ostatni mecz Euro 2012. Hurra! Wszystko wróci do normy. Cisza.
Namową udręczona podążyłam do nowojorskiej Little Italy. Miało lać sie wino, pieśń nieść się ponad miastem, a tiramisu i canoli słodzić moje podniebienie.
Niestety po czwartej bramce strzelonej przez Hiszpanię wszystko straciło smak. Zapadła grobowa cisza. Co poniektórzy dokończyli niedopalone cygara, przeczesali włosy i odeszli w gniewie.
Szkoda...















13 komentarzy:

  1. Nie martw się, Włosi potrafią cieszyć się życiem, zaraz dolce vita opanuje ich na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajni są, mieszkam w dzielnicy z nimi i prowadza najlepszzy warzywniak na swiecie!

      Usuń
  2. ja też wolę kuchnię włoską nad hiszpańską, a piłka...cóż, na tej się nie wyznaję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola ale pokibicowac zawsze mozna:)))

      Usuń
  3. Jeśli w ten sposób wybierać drożynę to ja także za włochami prawdziwa ze mnie makaroniarka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja kibicowałam Hiszpanom, kocham ich język, temperament, uwielbiam ich szaleństwo tak trafnie pokazywane przez Almodovara, ale przyznaję włoską kuchnie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak ze wzgledu na Almodowara jestem za Hiszpanią:))

      Usuń
  5. Ach, zatęskniłam za Włochami! Te wszystkie wspaniałe ristorante! Szkoda Włochów, byłam za nimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda fakt ale oni na to z dumą "FORGET ABOUT IT!"

      Usuń
  6. Dorho jak ja Ci zazdroszczę tego multikulti:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasne ,że Włochom !!! Kuchnia najlepsza .

    OdpowiedzUsuń